Oddanie do użytku nowej szkoły w
dziejach wsi jest ważnym wydarzeniem. Na przestrzeni wieków takie właśnie
wydarzenia odmierzały upływ czasu każdej miejscowości. Tak jest i w Lutczy.
Ważną datą stał się dzień 2
grudnia 1996r. kiedy to młodzież Szkoły Podstawowej nr 1 mogła po raz pierwszy
przestąpić progi nowego budynku szkolnego.
Zgodnie z tradycją zachowaną do
dzisiaj, drugą ważną datą w historii każdego domu jest dzień jego poświęcenia,
dla szkoły przypada właśnie dzisiaj 25 stycznia 1997r.
Fakt ten jest logicznym
następstwem dziejów istnienia szkoły w Lutczy.
Przedstawmy więc historię jej
powstania. Warto następnie przypomnieć tło historyczne naszego regionu. Od roku
1772 ziemie nasze należące do terenu zaboru austriackiego, nazwanego Królestwem
Galicji i Londomerii zostały poddane formowaniu mającemu na celu upodobnienie
ich do pozostałej części Cesarstwa Austriackiego. W latach 1793 drugi, a w 1795
trzeci rozbiór Polski, które w przypadku naszej miejscowości nic nie zmieniają.
Zdawało by się, że już na stałe zostaliśmy wpisani w posiadanie zaborcy. Wieś
przeżywa zmiany, docierają do niej echa kolejnych zrywów powstańczych,
Insurekcja Kościuszkowska, Powstanie Listopadowe a później Styczniowe.
Najbardziej silnym piętnem w naszym regionie odciska się jednak Powstanie
Krakowskie 1846r. i związana z nim rebelia chłopska. Chłopi z Lutczy brali
udział w zajęciu dworu w Grabownicy i Wzdowie. W roku 1848 zostaje zniesiona
pańszczyzna w Galicji. Zniesione pańszczyzny a także zachowanie chłopów w
1846r. przyczyniły się znacznie do potrzeby niesienia oświaty wśród ludności
wiejskiej.
Od roku 1856 zgodnie z wolą dr
Andrzeja Machera, nadzorca nad szkołami dekanatu strzyżowskiego ksiądz Feliks
Buchwald podejmuje starania zmierzające do zakładania szkół ludowych.
Oto co zapisał w księdze
wizytacji dla szkoły w Lutczy dnia 9 listopada 1863 r.: „Podniesienie oświaty ludu, niestety przez tyle czasu zaniedbanego
stało się wreszcie po usamowolnieniu włościan nieodzowną potrzebą. Wzmagający
się dobry byt wieśniaków dozwalał potrzebie tej zadosyć uczynić za pomocą
stosownie urządzonych szkół ludowych. Gdy więc w roku 1856 za powodem W.
Andrzeja Machera c K. Radcy szkolnego, który najtroskliwszą nad szkołami
roztaczał opiekę, nauki w nich odpowiednio potrzebom kraju naszego urządza i
nauczycieli w nowy bardzo skuteczny sposób nauczania nieutrudzenie wdraża, czem
Krajowi naszemu rzeczywiście wielce się zasłużył – objąłem nadzór nad szkołami
Dekanatu Strzyżowskiego. Postanowiłem ufny w pomoc Bożą i wsparcie zacnych Obywateli
i dusz Pasterzów, zaprowadzić szkoły w każdej parafii lub według okoliczności
one pomnożyć.
Jak w innych miejscach, tak i w Lutczy powiodło się skłonić gminy do
oświadczenia się za szkołą i do zapewnienia dotacyi dla nauczyciela w czem
czynne współdziałanie i wpływ miejscowego Proboszcza WJX. Michała Migacza skutecznie
dopomogły, co niniejszym wdzięcznie uznaję.”
Starania o założenie szkoły
podjęto w 1861 roku a jej uroczyste otwarcie nastąpiło właśnie 9 listopada
1863. Była to szkoła trywialna – ludowa dla gminy Lutcza i Żyznów.
Pierwszym nauczycielem został
miejscowy organista Józef Piestrak. Była to postać bardzo ciekawa. W starych
dokumentach z roku 1871 sam pisze o sobie, że ukończył cztery klasy gimnazjum.
Przez następne cztery lata pauzował czas poświęcając muzyce na fortepianie
pobierając nauki u Franciszka Lorenca. Prócz tego uczył się języka niemieckiego
i łacińskiego prywatnie. Wspomina iż był słabego zdrowia co było główną
przyczyną przerwania nauki.
Mając 16 lat ukończonych poczuł –
jak sam napisał – wielką skłonność do uczenia drugich, zapisuje się na dwuletni
kurs, który ukończył z dobrym skutkiem z kwalifikacją nauczyciela szkół
trywialnych. W roku 1868 złożył egzaminy na nauczyciela szkół głównych. Pisząc
o sobie w 1871 roku podaje: „Urodzony jestem w Przemyślu i liczę 27 lat.”
Gdy przybył do Lutczy był młodym
człowiekiem, zapewne pełnym zapału do pracy. Potwierdza to jego 18 – letnie
poświęcenie pracy nauczycielskiej oraz wpisy jakich dokonywali wizytujący
szkołę. Wizytujący szkołę radca szkolny Macher pod datą 16 grudnia 1864 r.
zapisał: „Dziś odwiedziłem szkołę w
Lutczy, przeszłego roku dopiero otworzoną i przyznać muszę, iż ona mnie bardzo
zadowoliła. Wizytację rozpoczęto od katechizacji przez W. Księdza Katechetę
Karakulskiego, który potrafi nauki religii wykładać sposobem bardzo praktycznym
i skutkiem najlepszym.
P. nauczyciel Piestrak posiada przy potrzebnych wiadomościach fachowych
stosowany sposób nauczania. Niech tylko i nadal wielką gorliwością pracuje nad
sobą, nad swoim własnem wykształceniem, wiedząc dobrze, iż nauczyciel chcąc
sumiennie wypełniać nadal trudne obowiązki stanu swego powinien kształcić się
przez całe swoje życie.”
Jakże aktualne są to słowa i w
dniu dzisiejszym. Pierwsza szkoła mieściła się w dobudowanej i stosownie
urządzonej sali przy organistówce usytuowanej na przeciwległym pagórku względem
starego kościółka na Małówce.
W roku 1892 podejmowane są próby
rozpoczęcia budowy nowej murowanej szkoły. Wysiłki te podejmuje ówczesny
kierownik szkoły Romuald Gutwein, który w roku 1884 doprowadził do wybudowania
drugiego budynku szkolnego obok organistówki na Małówce. W obydwu przypadkach
powodem chęci rozbudowy szkoły jest wzrastająca liczba uczniów pragnących
pobierać naukę. W roku 1873 do szkoły uczęszcza 111 dzieci, w 1875 – 160 dzieci
a w 1884 – 261 dzieci.
Starania o plac pod budowę, o
pozwolenie władz i gromadzenie materiałów i funduszy trwały od 1892 do 1896 r.
Równocześnie ze staraniami o budowę nowej szkoły c. K. Rada szkolna krajowa
rozporządzeniem z dnia 27 marca 1892 r. przekształciła szkołę z jednoklasowej
na dwuklasową. Pierwotnie Związek Gminy zakupił u Filipa Kostki 1 mórg gruntu.
Grunt ten jednakowóż z powodu, że nie był w środku wsi lecz w 2/3 części
położony, Rada szkolna miejscowa uznała za nieodpowiedni i skłoniła gminę
Lutczę, że dnia 25 kwietnia 1896 r. zakupiła u Jana Cynara pod budowę szkoły ½
morga gruntu za cenę 550 r.
W tym samym dniu uchwalono budowę
szkoły murowanej o trzech salach lekcyjnych i mieszkaniu dla nauczycieli. O
przygotowaniach do budowy pisze w kronice Pan Wątrobski: „wypalono na miejscu około 80 tyś. cegły, zwieziono 11 sągów kamienia na
podmurówkę i złożono w gotówce 1800 złr.”
Uroczystość położenia kamienia
węgielnego pod nowy murowany, jednopiętrowy budynek szkolny odbyła się dnia 15
lipca 1896 r. o godz.1030 przed południem. W wyżłobiony w kamieniu
otwór, od wschodniej strony mającego powstać budynku, w podmurówce włożono
szklaną puszkę, w której umieszczono spisany akt erekcyjny.
Jego tekst jest tak piękny i
doniosły że przytoczę go w całości:
„W Imię Trójcy
Przenajświętszej – Boga Ojca, Boga Syna, Boga Ducha Świętego.
Działo się w Lutczy roku pańskiego tysiącznego ośemsetnego
dziewięćdziesiątego szóstego, dnia 15 lipca za Pontyfikau Jego Świątobliwości
Leona XIII, przed rządami Jego Cesarsko Królewskiej Mości Franciszka Józefa I
Cesarza Austryi, króla Węgier, Galicyi, Czech etc.
Oświata ludu pojęta w duchu zasad i nauki świętej Matki Kościoła
Katolickiego, to najpotężniejszy czynnik do odrodzenia się społeczeństwa polskiego, jedyna droga wiodąca do
odzyskania nieprzedawnionych praw naszego narodu – zdjęcia okowów naszej
najdroższej Matki – Ojczyzny.
Ożywieni więc wiarą w szczęśliwą przyszłość, ufni w moc i opiekę
Najwyższego, obejmując duchem miłości dzisiejsze i przyszłe nasze pokolenia,
przystępujemy dziś z modlitwą na ustach do położenia „Kamienia Węgielnego” pod
ten przybytek Oświaty z życzeniem aby w murach jego wychowywała i kształciła
się młodzież Katolicka na wielką cześć i chwałę Bożą i na pożytek drogiej
naszej Ojczyzny.
Oby Najwyższy błogosławić raczył dziełu naszemu.
Podpisy z pieczęciami
na akcie:
Romuald Gutwien –
Kierownik szkoły, Augusta Gutwienowa – nauczycielka, ks. Karol Giessing –
Katecheta, Józef Turoń – przew. Rady szk. miejscowej, Jan Nowakowski – naczelnik
gminy, Witołd hr. Łoś, Franciszek Ćwiąkała – kierownik robót murarskich,
Kazimierz Szurlej, Grzegorz Cieplik – przełożony obszaru dworskiego.”
Budowa szła do końca roku 1897, a w następnym roku
budynek stał niedokończony z powodu braku funduszy. W 1899 roku otrzymała gmina
z Wysokiej c. k. Rady Szkolnej Krajowej pożyczkę w kwocie 2000 złr. i w tym też
roku ukończono budowę.
Pod koniec budowy szkoły został
jej inicjator Romuald Gutwien wraz z żoną przeniesiony na nową posadę
kierownika szkoły w Czudcu, a na jego miejsce w Lutczy przyszedł od dnia 1
sierpnia 1898 r. Edward Łabucki.
Dnia 13 września 1899 r. odbyła
się uroczystość poświęcenia nowego budynku szkolnego.
Za zezwoleniem ks. biskupa
Łukasza Soleckiego, odprawił ks. proboszcz Jakub Drzewicki Mszę św. w budynku
szkolnym i poświęcił go.
W uroczystości i nabożeństwie
udział brali: członkowie rady gminnej, rady szkolnej miejscowej, nauczyciele
wraz z dziećmi szkolnymi, Jaśnie Pan Witołd hr. Łoś z Żyznowa i ludność wsi
Lutcza oraz Żyznów.
Dnia 14 września dzieci szkolne
przyszły po raz pierwszy na naukę do nowego budynku szkoły, wyobraźmy sobie ich
radość. W środku wsi, pośród domostw drewnianych krytych strzechą, stał
pokaźny, murowany pod blachą budynek szkoły świadczący o woli niesienia oświaty
wśród ludu wsi przez naszych przodków.
W dniu 1 sierpnia 1900 r. Edward
Łabucki pełniący obowiązki kierownika szkoły, został przeniesiony do Żyznowa
celem zorganizowania tam szkoły a kierownikiem w Lutczy od tegoż dnia został
Michał Balik, który pełnił te obowiązki przez ponad 7 lat.
Po Michale Baliku stałym kierownikiem
szkoły zostaje Ambroży Bączewski. Przychodzi do Lutczy 1 lutego 1908 r.
Oddajmy teraz głos kronice
szkoły.
O Ambrożym Bączewskim pisze autor
kroniki Jan Wątrobski, późniejszy jego następca: „W roku 1917 dotknął szkołę tutejszą bolesny cios, dnia 4 marca zmarł
kierownik szkoły Ambroży Bączewski, w 64 roku życia. Pracował on przy tutejszej
szkole przez 9 lat (33 lat w zawodzie). Był oddany całą duszą i sercem swemu
zawodowi.
Przyczynił się swą gorliwą pracą do podniesienia stanu nauki, karności
w szkole i powagi kierownika i nauczyciela.
Umiał pozyskać sobie serca dziatwy szkolnej oraz zjednać szacunek i
zaufanie ludności.
Jako starszy i doświadczony wspierał radą mieszkańców gminy, a ze
szczególną troskliwością zajmował się sprawą miejscowych sierot jako „ojciec
sierot”, oraz biednych i opuszczonych.
Dbał o oświatę pozaszkolną, odbywał pogadanki i odczyty. Za jego
staraniem urządzało grono nauczycielskie przedstawienia amatorskie, wycieczki i
zabawy – festyny.
Zorganizował miejscową Straż Pożarną, którą zaopatrzył w mundury i
przybory strażackie. W czasie inwazji rosyjskiej ratował w wielu wypadkach
mienie mieszkańców, interweniując u władz rosyjskich.
Był członkiem Rady gminnej, Prezesem Straży pożarnej, Przełożonym Kasy
Raiffeisena oraz Przewodniczącym Rady sierocej.
Jako Sodalis Marianus brał stale udział w rekolekcjach sodalicji w
Starej Wsi. Rada okręgowa powołała go do Wydziału konferencyjnego, Starostwo
mianowało go mężem zaufania dla różnych spraw.
Pogrzeb jego był manifestacją uczuć i wdzięczności mieszkańców gminy. W
imponującym kondukcie pogrzebowym wzięła udział prawie cała miejscowa ludność
nie wyłączając Żydów, z których niektórzy byli nawet na nabożeństwie w
kościele. Nad zwłokami przemówił miejscowy proboszcz ks. Kanonik Tytus Mermon.
Straż pożarna wystąpiła na pogrzebie in corpore, a członkowie jej nieśli ciało
na miejsce wiecznego spoczynku.”
W miejsce zmarłego zamianowany
został 4 maja 1917 r. kierownikiem szkoły, ewakuowany ze wschodniej Galicji Jan
Augustyniak, który pracował w Lutczy do 25 listopada 1918 roku kiedy to został
przeniesiony do Lubli.
Posadę kierownika szkoły obejmuje
Jan Wątrobski, Stały nauczyciel z Błażowej, który funkcję tę piastuje aż do
roku 1961 kiedy to po 53 latach pracy nauczycielskiej przechodzi na emeryturę.
Czytając kronikę opisującą pracę
szkoły w latach 1918 – 1937 oraz księgi protokołów posiedzeń Rad Pedagogicznych
do roku 1961, trudno jest opisać w kilku zdaniach okres ponad 50 – letniej
pracy pedagogicznej Jana Wątrobskiego.
Z dokumentów tych przebija
nieustanna troska o odpowiednią kadrę nauczycielską za czym szła praca
wychowawcza i pedagogiczna z dziećmi na wysokim poziomie.
Poza pracą w szkole udziela się
także na terenie wsi, wśród dorosłych.
Prowadzi kursy dla dorosłych,
młodzież szkolna z okazji świąt i uroczystości państwowych daje dla rodziców przedstawienia,
sam wygłasza patriotyczne odczyty, organizuje pierwsze wyjazdy dzieci i
dorosłych na wycieczki.
Pamiętny był wyjazd dzieci i
dorosłych koleją do Krakowa i Wieliczki w 1919 roku.
Wspólnie z nauczycielem
Franciszkiem Boho, wielkim propagatorem i działaczem spółdzielczości wiejskiej,
prowadzi „Kasę Stefczyka” oraz „Kółko Rolnicze”.
Jemu w udziale przypada
przeprowadzić lutecką szkołę przez okres najbardziej trudny po odzyskaniu
niepodległości w 1918 roku, przez okres okupacji hitlerowskiej.
Cały czas w swej pracy jest
wierny dewizie: sprawy ojczyzny, szkoły i społeczeństwa na pierwszym miejscu a
przecież w życiu rodzinnym los go nie oszczędzał.
Przez półwiecze swej pracy w
Lutczy pozostawia po sobie dobre wzorce pracy szkoły dla przyszłych
nauczycieli, wzorce, które są aktualne do dnia dzisiejszego.
To z nich będzie czerpał Józef
Boho, który w1961 roku obejmuje prowadzenie szkoły w Lutczy, kontynuując nauczycielską
tradycję ojca Franciszka.
Po rocznej pracy w Żarnowej od
roku 1950 pracuje w swej rodzinnej wsi jako nauczyciel, najpierw w szkole „pod
Domaradzem”, później filii szkoły nr 1 na Małówce.
Od pierwszych lat pracy daje się
poznać jako bardzo dobry pedagog oraz doskonały organizator życia szkolnego
lgnącej do niego młodzieży.
Już jako dyrektor Szkoły
Podstawowej nr 1 w Lutczy doskonali jej pracę, zabiega o jej właściwe
wyposażenie i urządzenie.
Wierny tradycji ojca i swego
poprzednika zajmuje się działalnością społeczną na rzecz środowiska Lutczy.
Prawie cały swój czas poświęca
szkole i sprawom wsi.
Od początku swej pracy na
stanowisku dyrektora, dąży do budowy nowej szkoły widząc, że stary budynek z
ubiegłego wieku nie wytrzymuje próby czasu i nie może sprostać potrzebom
współczesnej szkoły.
Jego zapał porywa mieszkańców
wsi, zawiązuje się Społeczny Komitet Budowy Szkoły.
Niestrudzona wola Dyrektora,
budowy nowej szkoły udziela się i owocuje wśród rodaków luteckich w USA.
Prace przy budowie ruszają w 1988
roku.
Dyrektor widzi szkołę na
makiecie, taką jaką dla Lutczy wymarzył, widzi też, że marzenie to staje się
rzeczywistością.
Końca budowy nie było mu dane
doczekać. Podupada na zdrowiu, w 1984 roku przechodzi na emeryturę dalej
kierując Komitetem i budową szkoły. Po długiej chorobie umiera 7 maja 1991 roku
mając zaledwie 60 lat życia.
Społeczny Komitet Budowy Szkoły
przy współudziale Towarzystwa Przyjaciół Lutczy funduje przedwcześnie zmarłemu
Dyrektorowi w piątą rocznicę śmierci pamiątkową tablicę, której odsłonięcia
dokonano w dniu poświęcenia nowej szkoły tj. 25 stycznia 1997 roku.
Dnia 2 grudnia 1996 r. w Lutczy miało
miejsce niecodzienne wydarzenie. Otóż po długim okresie wyczekiwania młodzież
Szkoły Podstawowej nr 1 mogła przestąpić progi nowego budynku szkolnego.
Wydarzenie to było niecodziennym z tego powodu, że taka uroczystość w Lutczy
miała miejsce prawie sto lat temu.
Rano cała społeczność uczniowska
zebrała się pod sędziwą szkołą, aby pożegnać to miejsce na którym od stu lat
było słychać gwar dzieci i dzwonki wzywające do pracy. Dla uczniów i
nauczycieli dzwonek ten zabrzmiał po raz ostatni, kiedy to w uroczystym
pochodzie ruszyliśmy do kościoła. Postanowiliśmy przejść ze starej szkoły do
nowej przed ołtarzem aby tam podziękować Bogu za stuletnie przebywanie w
starych murach i prosić Najwyższego o dalszą opiekę już w nowej szkole. Po
uroczystej Mszy Świętej odprawionej przez naszych księży, proboszcza Jana
Ochała i katechetę Ryszarda Polańskiego, dzieci, nauczyciele i rodzice w
należytym porządku udali się do nowej szkoły.
Po drodze jeszcze raz
zatrzymaliśmy się przed starym budynkiem z którego rodzice wynieśli figurkę
Matki Bożej Niepokalanej zdjętą z frontu szkoły. Wolą rodziców i dzieci było
aby postać opiekuńczej Matki, towarzysząca pomimo burz dziejowych od stu lat
szkole, została przeniesiona na nowe miejsce nauki.
W takiej procesji, w bieli świeżo
spadłego śniegu, Matka Boża na przedzie, uczniowie z nauczycielami i rodzice za
nią, udaliśmy się do nowej szkoły.
Figurka stanęła na głównym
korytarzu, tam przy niej odbył się pierwszy uroczysty apel.
Trudno jest opisać te chwile,
byliśmy wszyscy bardzo wzruszeni, przecież tak długo czekaliśmy na ten dzień.
Nowa szkoła jest przestronna,
jasna, przyjemna. Za wsparciem rodziców główny korytarz szkoły otrzymał
dekoracje zaprojektowane i wykonane przez Pana Romana Barszczowskiego,
nauczyciela Liceum Sztuk Plastycznych w Rzeszowie. Wykonane są w drewnie przez
co nawiązują do tradycji wsi polskiej, przydrożnych kapliczek, modrzewiowego
kościółka.
Przyozdobione wizerunkami
tłoczonymi w mosiężnej blasze przypominają kolejno tysiącletnią historię Polski
związaną nieodłącznie z kulturą chrześcijańską.
Figurka Matki Bożej pięknie
odnowiona przez nauczyciela Pana Mariana Pyrę, witająca wchodzących do szkoły,
zamyka całość wystroju głównego korytarza, miejsca najważniejszych uroczystości
w życiu szkoły.
Niech szkoła ta dobrze i długo
służy mieszkańcom Lutczy.
Kończąc to opracowanie o szkole w
Lutczy chciałbym w imieniu wielkiej rodziny szkolnej obejmującej uczniów,
rodziców i nauczycieli złożyć podziękowania Społecznemu Komitetowi Budowy
Szkoły z przewodniczącym panem Wiesławem Bobkiem za podjęty trud rozpoczęcia i
prowadzenia budowy szkoły w pierwszym etapie, dziękuję wszystkim mieszkańcom
Lutczy, którzy w jakikolwiek sposób pracą czy wsparciem finansowym pomogli temu
przedsięwzięciu.
Szczególne podziękowania kieruję do
rodaków luteckich w Stanach Zjednoczonych, którzy w najtrudniejszym okresie
rozpoczynania budowy służyli pomocą finansową.
Pragnę złożyć podziękowania
Wójtowi Gminy Niebylec Panu Markowi Strzale oraz Radzie Gminy, którzy to po
rozpoczęciu budowy czynem społecznym przyjęli na swoje barki ciężar jej
dalszego prowadzenia.
Składam serdeczne podziękowania
rzeszowskim Kuratorom Oświaty, Panom Janowi Staniszowi i Janowi Krupowi za
współudział finansowy w prowadzeniu tej inwestycji.
Dziękuję także Radnym z Lutczy,
którzy zabiegali nieustannie o fundusze na kontynuowanie budowy.
Na końcu składam podziękowania
tym wszystkim, których tu nie sposób wymienić którzy to udzielali swego
wsparcia idei budowy nowej szkoły w Lutczy.
Opracowanie
dyrektor szkoły mgr inż. Henryk
Książek
|